Na ogół nie tworzę żadnych TBR'ów, nie narzucam sobie książek które chciałabym przeczytać w najbliższym czasie, ponieważ moje wybory zawsze są spontaniczne. Proces wyboru książki do przeczytania przebiega mniej więcej w ten sposób - Podchodzę do regału, przesuwam wzrok po grzbietach i intuicyjnie wybieram którąś pozycję. Jednakże ostatnio zauważyłam, że znacznie częściej sięgam po inne gatunki niż ten, od którego zaczęłam swoją przygodę z czytaniem. Horror w literaturze to mój ulubiony gatunek, którym cieszyłam się w zasadzie od dzieciństwa. Im dalej w czasie tym te książki były bardziej złożone i bardziej mroczne... Chciałabym wrócić tam gdzie zrodziło się moje upodobanie do czytania. Dlatego wybrałam z półki kilka pozycji, które mam nadzieję "pochłonąć" w najbliższym czasie. Na liście umieściłam również pozycje, które mam zamiar zakupić i dołączyć do kolekcji.
Pierwszą książką będzie "Strażak" autorstwa Joe Hill'a. Kraj zostaje opanowany przez dziwaczną chorobę. Na skórze ludzi pojawiają się czarno-złote plamy, a niedługo po ich wystąpieniu ludzie stają w płomieniach. Zaraza roznosi się bardzo szybko, kolejne miasteczka płoną... Jedna z pielęgniarek, która opiekowała się dziesiątkami zarażonych pacjentów nim szpital, w którym pracowała spłonął, któregoś dnia odkrywa na sobie złowróżbne plamy... Gdy szaleństwo zaczyna ogarniać masy, niespodziewanie pojawia się pewna postać. Ubrany w strażacki uniform mężczyzna przemierza spalone miasta, stając się jednocześnie obrońcą zainfekowanych i katem mszczącym się za skrzywdzonych. Jemu jednemu udało się opanować wewnętrzny ogień... Harper musi poznać jego tajemnicę zanim pochłonie ją ogień.
To historia małej dziewczynki, która bardzo kocha swoją rodzinę - Mamę, tatę i babcię. Jednakże jest jeszcze druga mama, która mieszka w szafie w pokoju dziecka i codziennie pyta czy może wejść do jej serduszka. Dziewczynka odmawia, a mamusia jest tym coraz bardziej zmęczona... W końcu w domu zaczynają dziać się okropne rzeczy i Bella wie, że tym razem nie może odmówić; Bo kiedy to zrobi, karę poniosą jej ukochani... Brzmi ciekawie, zwłaszcza że fabuła jest przedstawiona z perspektywy ośmioletniego dziecka. Trochę się obawiam, że może być to nieco infantylne, jednak pomysł na opowieść jest tak interesujący, że decyduje się na ryzyko!
Czy opowieść o nawiedzonym szpitalu nie brzmi interesująco? Dla mnie jak najbardziej! "Szpital Filomeny" z pod pióra Grahama Mastertona, to historia pewnej kobiety, której praca polega na kupowaniu starych i opuszczonych przybytków, remontowaniu ich i wystawianiu na sprzedaż za okrągłe sumy. Kiedy pewnego dnia natrafia na budynek dawnego szpitala wojskowego, jest zachwycona! Wiekowa rezydencja położona na terenie wielkiego parku to jej okazja życia, jak sądzi. Szybko jednak przekonuje się, że ten budynek to nie tylko ściany z których schodzi stara farba, nie tylko duszne pomieszczenia, w których kurz utworzył szare kłębki. Ten budynek to mrok, w którym czai się coś co nie toleruje obcych. Lillian tak łatwo się nie podda! Jej determinacja wciąż będzie znacząca, nawet mimo ostrzeżeń dawnego pacjenta tegoż szpitala. Nawet kiedy śmierć zaczyna kręcić się zbyt blisko... Nawet kiedy uświadomi sobie, że ma do czynienia z czymś potężniejszym niż zwyczajne duchy zagubionych ludzi...
Ta książka ma całkiem dobre opinie, które mimo że nie były dla mnie głównym kryterium wg jakiego zdecydowałam się sięgnąć po tę książkę, to były powodem dla którego nie boję się podjąć ryzyka zagrzebania się w tej historii. Mam spore oczekiwania i nawet nie chcę myśleć, że mogę się zawieść. "Powołany" napisany przez naszego rodzimego autora Oktawiana Królaka, to całkiem mroczna opowieść, z dość niespotykanym pomysłem na główny wątek. Pewien mężczyzna zostaje zamordowany na terenie kościoła. Przed śmiercią z jego ust pada kilka zdań, które później okazują się być naznaczone mianem przysięgi. Jerzy wraca jako duch i musi tę przysięgę wypełnić... Tylko jak to zrobić, kiedy parafia której granic nie może przekroczyć jest naznaczona złem, a mieszkańcy mają swoje mroczne sekrety? Nadzieją będzie mały chłopiec, obdarzony darem widzenia zmarłych. Czy jednak ta nadzieja nie okaże się płonna, a zwycięstwo nie stanie po stronie zła?
Tę książkę odkryłam przez przypadek, przeglądając ofertę jednej z internetowych księgarni. Z racji tego, że jakiś czas temu obiecałam sobie, że będę sięgać po więcej dzieł polskich pisarzy, to postanowiłam dać tej historii szansę. Na moje oko jest nietuzinkowa. Jako horror psychologiczny stawia przed nami pewne wyzwanie. "Dom ćmy" napisany przez Tomasza Milowickiego to obraz szaleństwa ogarniającego ludzi, uwikłanych w mroku. W niewielkiej miejscowości czas się zatrzymał. Wszechobecna biedna, spróchniałe domy i ludzie o twarzach bez emocji - To świat, w którym dorasta Marcel i jego młodszy brat. Ojciec tyran, matka uzależniona od alkoholu i wszędobylscy fanatycy ogarnięci przeraźliwą paranoją... Kiedy w jego życiu pojawia się ksiądz i poi go świętą wodą, życie młodego człowieka staje się jeszcze bardziej pokrętne niż było; Zdaje sobie bowiem sprawę, że w jego domu zło nie czai się jedynie w oczach przemocowego ojca... Zło ma inny zapach niż alkohol którym przesiąkła matka. Zło pachnie jak krew i żywi się gniewem. Marcel musi zrobić wszystko by ocalić siebie i brata. Tylko czy jest w stanie stawić czoła spleśniałej rzeczywistości i mrocznym siłom starszym niż bogowie? "Wejdź. Ale pamiętaj - są drzwi, których nie da się zamknąć."
Rossana wraz z dziećmi pospiesznie opuszcza dom; Zupełnie jakby się czegoś bała... Dociera do pewnego pensjonatu znajdującego się na kompletnym odludziu. Nie wie jeszcze, że to miejsce ma swoje tajemnice... Echo dziwnych szeptów niesie się pustymi korytarzami, a w powietrzu unosi się dźwięk intrygującego śpiewu. Na ratunek jest już chyba za późno... Jednocześnie zdezorientowany sytuacją mąż Rossany wyrusza na poszukiwanie zaginionej rodziny. Podczas tej podróży odkryje bardzo osobliwe rzeczy, jak chociażby fakt, że otaczająca nas rzeczywistość może być jedynie iluzją, za którą skrywa się coś znacznie bardziej przerażającego... Motyw tajemniczych domostw nawiedzanych przez duchy lub inne byty to dla mnie prawdziwa gratka. Zatem "W tym miejscu śpiewają potwory" autorstwa Catherine Reiss musiała znaleźć się na mojej liście życzeń. Podobnie jak dwa kolejne tomy z cyklu "Miejsce styku". Mam nadzieję, że Wszechświat będzie mi sprzyjał i dorwę w końcu te książki żeby "podać rękę" temu co czyha w niepozornym pensjonacie i tak śmiało mąci ludziom zmysły...
Obecnie mam całkiem spory "stosik wstydu" i powinnam mieć odgórnie narzucony zakaz kupowania książek przynajmniej do końcu roku! Ale kusi, nawet bardzo... Czy ta pokusa jest zła? Cóż, i tak i nie. Ale może na ten temat pogadamy w innym poście :) Tymczasem zabieram się za czytanie!
Źródło grafiki: lubimyczytac.pl
Elizabeth Warren







Komentarze
Prześlij komentarz