Przejdź do głównej zawartości

"Ratownik. Nie jestem Bogiem" J. Dżbik-Kluge, J. Sowizdraniuk

Książka przedstawiona w formie wywiadu z człowiekiem, który swego czasu był pracownikiem pogotowia ratunkowego. Pan Jarosław zdradza nam tajniki pracy służby ratownictwa medycznego, opowiadając o blaskach, ale przede wszystkim o cieniach tej pracy oraz o kwestiach, dzięki którym szczególnie pokochał tę pracę. 


Tytuł - "Ratownik. Nie jestem Bogiem"
Autor - Justyna Dżbik-Kluge, Jarosław Sowizdraniuk
Wydawnictwo - Marginesy
Gatunek - Reportaż
Data wydania - 22.03.2023
Ilość stron - 256
ISBN: 978836751067

Coś więcej o książce...

    Całość przedstawiona w dość luźny sposób, niepozbawiony szczerości i analizy wniosków, które autor wyciągnął na przestrzeni wszystkich lat swojej pracy. Jeśli chodzi o prezentację formy wypowiedzi to pewne kwestie mnie zaskoczyły, zwłaszcza swoboda, która szybko ustępowała miejsca powadze z jaką obrazowane były konkretne przypadki pacjentów. To przeplatało się niezwykle naturalnie, więc można było odnieść wrażenie, że rozmawia się ze znajomym, który mówi prosto i wprost. Ta książka pozwala nieco zagłębić się i wczuć w ten wymagający zawód - Być może pośrednio z tego powodu, nie obyło się również bez rozczarowujących momentów, które po zestawieniu na zasadzie przeciwieństw z tymi dobrymi kwestiami, pozostawiały Czytelnika na swoistym rozstaju dróg - Z jednej strony nie mogliśmy wyjść z podziwu dla opanowania, elastyczności, poświęcenia i wiedzy pracowników służby pogotowia, a z drugiej to chwilami dziwaczne i niestosowne podejście do pacjenta, które naprawdę nierzadko było prezentowane na kartach książki, pozostawiało niesmak... 

Czytając, często zadawałam sobie pytania w stylu: "Jak to możliwe, że można nabrać tyle dystansu do takiej pracy, który pozwala zachować naprawdę zimną krew by móc w stanie odpowiednio pomóc?", albo "Naprawdę? Przecież to człowiek, który cierpiąc nie myśli racjonalnie. Powinien zostać skierowany w tamto czy tamo miejsce lub zostać odesłany do tego i tego lekarza!". Jednak te wyjątkowo negatywnie nacechowane dylematy i rozterki brały się być może z tego, że nigdy nie miałam możliwości znaleźć się na miejscu tych ludzi, poczuć ciężaru odpowiedzialności i zmęczenia wielogodzinnym, bardzo często nazbyt dużym wysiłkiem. Przecież łatwiej jest ocenić stojąc z boku, w zupełnie innym miejscu, niż kiedy faktycznie to nas postawiłoby się na miejscu tych LUDZI - Celowo chciałabym podkreślić to słowo, ponieważ często zapominamy, że to są tylko i aż ludzie, że mają prawo do zmęczenia, do nadszarpniętych nerwów, do bezsilności, do złości, do złego samopoczucia. Nikt nie jest niezwyciężony i chociaż mimo tego, że nazywa się ich bohaterami, to nie są to postaci z nadludzkimi zdolnościami i wytrzymałością. To również są istoty emocjonalne, które spotykają się ze znacznie większą ilością wydarzeń przyprawiających o gęsią skórkę, którzy znacznie częściej narażają swoje zdrowie i życie, a także którym często towarzyszy o wiele większa odpowiedzialność czy presja, nie tylko czasu. Myślę, że niewiele osób jest w stanie to udźwignąć... Jeśli już jesteśmy przy tym nazewnictwie - "BOHATEROWIE", to dobrze jest tutaj zaznaczyć, że ratownicy medyczni to jedna z kilku grup zawodowych, która jest narażona na ostracyzm społeczny. Było to bardzo dobrze widziane w czasie pandemii COVID-19. W tym też czasie medycy z jednej stroni byli chwaleni, a z drugiej otwarcie potępiani; Często ludzie bardzo szybko zmieniali o nich zdanie "z jednej strony na drugą" - Co niewątpliwie odbiło się na tych ludziach, którzy bardzo szybko wypalają się zawodowo. 

Podsumowanie

Ta książka na pewno jest jedną z tych, które przynoszą ze sobą refleksje, nad którymi zastanowimy się trochę głębiej. Nie jest to żadne wybitne dzieło, którego sposób przedstawiony wprawiłby nas w zachwyt, bo do czegoś takiego naprawdę dużooo mu brakuje, niemniej jednak uważam że warto się nad nim zatrzymać, pochylić, zapoznać się z nim. Być może dzięki temu nasza perspektywa ulegnie zmianie, a my dzwoniąc pod 112 będziemy bardziej rzetelni w przekazywanych informacjach i bardziej życzliwi względem kogoś, kto być może miał naprawdę zły dzień, a mimo tego wciąż pragnie pomagać... 

Źródło grafiki: lubimyczytac.pl
Elizabeth Warren

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Zjawa" Graham Masteron

"Zjawa" to historia rozpoczynająca się od tragicznego i smutnego wypadku, mającego miejsce zimową porą, w którym ginie mała dziewczynka. Rodzinna tragedia odbija się głębokim piętnem w duszach wszystkich członków, czasem mieszając w ich umysłach, a czasem kreując postaci, które powołane do życia w utrapieniu i tęsknocie uparcie nam towarzyszą, co nie zawsze jest czymś dobrym...  Tytuł - "Zjawa" Autor - Graham Masterton Wydawnictwo - Albatros Tłumaczenie - Andrzej Szulc Data wydania - 01.01.1995 / 11.09.2024 Ilość stron - 480 Gatunek - Horror ISBN - 9788383612812 "(...)   w świecie czystej wyobraźni, której wytwory przybierają czasem śmiertelnie realne kształty..." Coś więcej o książce...       Opowieść Elizabeth i Laury od samego początku niesie ze sobą spory ładunek emocjonalny. Samo dorastanie to feeria barw rozterek i konfliktów, wewnętrznych przeżyć i pokrętnych doświadczeń, dla których tłem ciągle jest śmierć, a wkrada się tam nierzadko również ...

Tea book tag Cz. II

Może kolejna herbata? Proponuję do tego ciastka i jeszcze kilka książek :)  6. Yerba mate - Czyli ta, przy której trzeba przebrnąć przez pierwsze rozdziały, aby akcja się rozwinęła Dla mnie była to książka, którą napisał Allen Eskens, pt. "Skradzione życie". Detektyw Max Rupert próbuje rozwikłać zagadkę śmierci mężczyzny, który wiele lat temu zainscenizował swoją śmierć. Tym razem zginął naprawdę w wypadku samochodowym. Widząc dla siebie szanse na poprawę reputacji, angażuje się w sprawę chcąc złożyć układankę w całość. Badając sprawę, wplątuje się w niebezpieczne sytuacje kiedy  na jego drodze staje bezwzględny morderca, który już od dłuższego czasu poszukuje zmarłego Jamesa Putnama. W toku sprawy okazuje się, że jedyną osobą którą może mu pomóc odkryć tajemnicę jest jego starszy brat... Początkowo książka wydawała mi się nuda i nie mogłam się zaangażować w tę historię. Dopiero rozdział po rozdziale udało mi się wkręcić i ta przygoda była naprawdę fascynująca. Kilka zwrotów ...

"Jesteś moim słońcem" K.K. Rowet

Na wstępie muszę zaznaczyć, że nie czytam romansów. To nie jest gatunek, w którym się odnajduję. Jednakże kiedy trafiłam na tę książkę, stwierdziłam że spróbuję. Co trochę dla mnie nietypowe - Nie przyciągnęła mnie okładka ani blurb, a imię jednego z głównych bohaterów które wpadło mi w oko kiedy przesuwałam wzrok po opisie. Castiel - To anielskie imię, które w jakiś sposób jest mi bliskie (Myślę, że fani serialu "Supernatural. Nie z tego świata" będą wiedzieli o czym mówię). Tak więc dałam się namówić Castielowi na tę historię i cóż... Więcej go nie posłucham. Tytuł - "Jesteś moim słońcem" Autor - K.K. Rowet Wydawnictwo - Novae Res Gatunek - Romans, Literatura młodzieżowa, Fantasy Data wydania - 14.12.2024 Ilość stron - 666 ISBN - 9788383733937 To historia nastolatki imieniem Angel. Dziewczyna w bardzo młodym wieku doświadcza głębokiej traumy po śmierci ojca. Mimo, że bardzo się stara wrócić do normalnego życia i beztroskiej wersji siebie sprzed wypadku, to n...