Książka opowiada o kobiecie imieniem Mirka, która po pewnych perturbacjach życiowych wraca do rodzinnego domu i próbuje "podjąć się życia na nowo". Pracując w lokalnej prasie jako dziennikarka, otrzymuje zadanie napisania artykułu, który zachęci Gości do odwiedzenia pewnego ośrodka wypoczynkowego. W ramach delegacji udaje się do wspomnianego przybytku by rozeznać się w temacie. Pewnego dnia poznaje grupę przyjaciół, którzy wiedzeni niesamowitymi opowieściami o nawiedzonym grobowcu, przyjeżdżają do niewielkiej wsi by odkryć złowrogie tajemnice. Kobieta kierowana dziennikarską ciekawością postanawia nieco bardziej zagłębić się w upiorną legendę... Nie ma jednak pojęcia, że zwykle okazuje się iż największymi potworami nie są duchy czy upiory, a ludzie...
Tytuł - "Od ognia piekielnego"
Autor - Paulina Cedlerska
Wydawnictwo - Skarpa Warszawska
Gatunek - Kryminał / Thriller
Data wydania - 12.07.2023
Ilość stron - 368
ISBN - 9788383292045
Coś więcej o książce...
Dobrze zbudowany wstęp do historii; Co mam na myśli to to, że autorka przedstawia nam bohaterkę i jej historię bez zbędnych wywodów, pseudo filozoficznych rozważań czy podkolorowywania postaci. Nie "wkłada ręki" zbyt głęboko w jej przeszłość, nie kreuje nam jej rozwoju od lat dziecięcych, poprzez nastoletnie, aż do dorosłości która na pewnym etapie została naznaczona tragedią. Nie zagłębia się w historię rodziny, nie dotyka schematów, których działanie mogłoby ukształtować Mirkę, ani nie próbuje w inny sposób stworzyć jej portretu psychologicznego. Z jednej strony dobrze bo historia jest konkretna, zamiast być niepotrzebnie rozwleczona. I dotyczy to każdej postaci, która odegrała jakąś rolę w tej opowieści. Z drugiej strony takie zabiegi nie pozwalają nam poznać bohaterów i na podstawie tej wiedzy odnieść się jakkolwiek do historii obecnej. I choć co prawda nie oni są tutaj nader istotni, to wydaje mi się że można byłoby o nich wtrącić chociaż odrobinę więcej. Główną rolę odgrywa tutaj owiany złą sławą rodzinny grobowiec, a także dom w którym podobno niegdyś straszyło... Można uznać, że historia prowadzona jest dwutorowo - Po jednej stronie wycinki z życia bohaterki, które przybliżają nas do pewnych wniosków, dzięki którym będziemy mogli przyjrzeć się jej postaci z nieco mniejszej odległości, a z drugiej legenda o złym miejscu, w którym ludzie tracą życie..
Zapowiadało się ciekawie, a okazało się być czymś co nie jest szczególnie górnolotne, a jest jedynie zwyczajnym "czytadłem", którym może zabić trochę czasu. Widziałam w tej historii pewien potencjał, ale uważam że nie został on w pełni wykorzystany. Mrok wypełniający przestrzeń okazał się jedynie kiepską zasłoną dymną... Wiodący motyw został okrojony do minimum i chociaż można było poczuć względny niepokój, to było to zbyt krótkie i zbyt... proste, żeby można było się tym nacieszyć. Język powieści nie jest złożony, rozdziały dość krótkie i na całe szczęście w większości kończące się w taki sposób, by zachęcić do przerzucenia kolejnej strony po to tylko żeby poznać odpowiedź na pojawiające się nagle pytanie i poprzez pobudzoną ciekawość, sięgnąć do meritum wydarzeń. Tyle tylko, że to wciąż nie to na co liczyłam czytając opis z tyłu okładki i patrząc na nim samą..
Podsumowanie
Spodziewałam się, że wątek rodzinnego pomnika, enigmatycznych zaginięć, które przypisuje się klątwie ciążącej na mauzoleum stojącym w środku lasu i jego złowrogiej aurze, która udziela się każdemu kto zbliży się do przeklętej ziemi, jak również starego domu którego ściany albo jego mieszkańcy dręczeni są przez byty nie z tego świata, zostanie zbudowany w znacznie bardziej atrakcyjny sposób. Nie stało się tak, a wręcz przeciwnie - Zredukowano te kwestie do minimum, ale za to bardzo fajnie pokazano, że Śmierć nie pojawia się tylko na wezwanie istot nam nieprzychylnych, a zazwyczaj staje u naszego boku przywoływana przez nas samych - Ludzi. Czasami coś co brzmi irracjonalnie nie zawsze ma podłoże nie z tego świata. My ludzie niepotrzebnie dopatrujemy się nadprzyrodzonego tam, gdzie faktycznie go nie ma. To tylko my tworzymy własne zjawy by przerzucić odpowiedzialność za zło, które się dzieje... Nasze sekrety budują niedostępny świat, który jest tak zagmatwany, że zaczyna być zbyt abstrakcyjny dla na ogół prostego myślenia. Poczucie winy, strach, wstyd, cisza - To demony, które naprawdę wyrządzają krzywdę, a duch zmarłego właściciela wsi nie ma z tym niczego wspólnego...
Źródło grafiki: lubimyczytac.pl
Elizabeth Warren

Komentarze
Prześlij komentarz