Ogromny świat, a w nim niezliczona ilość tajemnic, które być może nigdy nie zostaną wyjaśnione; Milczące sekrety, wobec których dzisiejsza nauka pozostaje bezradna...
Tytuł - "Na tropie niewyjaśnionego.
Tajemnice, wobec których nauka pozostaje bezradna"
Autor - Will Pearson
Wydawnictwo - Znak
Tłumaczenie - Grzegorz Łuczkiewicz
Data wydania - 13.04.2020
Ilość stron - 304
Gatunek - Reportaż
ISBN - 9788324071524
Coś więcej o książce...
I ten aspekt jest naprawdę interesujący - Mamy XXI w., w którym możliwe są kosmiczne podróże, mamy możliwości klonowania gatunków, technologię budowania samolotów niewykrywalnych na radarach, a jednak mimo tych wszystkich zasobów i wiedzy nie jesteśmy w stanie rozwikłać zagadek wielu artefaktów przeszłości, pozostawionych przez nieznane cywilizacje, które być może chciałyby powiedzieć o sobie coś więcej i zostać zapamiętane.
Ta książka to zbiór dwunastu ciekawych przypadków zagadek, które intrygują naukowców i wszystkich ciekawskich głodnych smaku minionych dziejów. Przypadek Wielkiej Stopy, Potwora z Loch Ness czy enigmatyczne zaginięcie całej załogi Mary Celeste - O tym słyszała pewnie większość z nas. Czy jest to tylko sprytna mistyfikacja? Jakiś pokręcony spisek, w pewnym sensie godny pochwały? Czy może jednak istnieją na tym świecie rzeczy, o których nie śniło się największym filozofom? Cóż, ciężko powiedzieć.
Książka przybliża nam nieco kwestię powszechnych, niewyjaśnionych zagadek, próbując podsuwać nam możliwe teorie dotyczące kwintesencji zagadnienia, jednak koniec końców zostajemy z jeszcze większą ilością pytań, gdzieś jak gdyby w połowie zdania, w konsternacji wynikającej z niedopowiedzenia podsycającego ciekawość.
Jest napisana dobrze, jednak co bardziej dociekliwych skłania do poszukiwania większej ilości informacji w konkretnym aspekcie. Z jednej strony to dobrze bo uaktywnia naszą naturalną ciekawość, pchając nas w objęcia szerszej literatury dzięki czemu uczymy się czegoś nowego i powiększamy swoje horyzonty. Ale z drugiej chciałoby się czegoś więcej, może wystarczyłoby tylko kilka zdań i czulibyśmy się syci tematem. W treści pojawia się sporo naukowych zwrotów, które dla mnie czyniły tę książkę nieco toporną w odbiorze. Mimo tego jakoś przebrnęłam przez całość.
Nie czuję się jakoś nader usatysfakcjonowana lekturą, którą dozowałam sobie w ilości jednego, dwóch rozdziałów w ciągu wolnych, popołudniowych chwil. Często odkładałam tę pozycję na dłużej, znudzona dość surowo opisanymi historiami. Nie oczekiwałam co prawda jakiejś rozhulanej fabuły, ale miło byłoby gdyby te opowieści zostały przedstawione miękkim językiem i żeby było to wszystko trochę bardziej spontaniczne. Nie była to oczywiście też lektura zła czy skrajnie płytka, choć jak dla mnie zabrakło gdzieś tej wyraźnie zaakcentowanej głębi, zakurzonej i ciężkiej atmosfery nieodgadnionych reliktów historii, i tego specyficznego charakteru dawnych znalezisk który potrafi pochłonąć i nierzadko zachwycić. Uważam, że będzie to coś dobrego dla tych, którzy nie mają szczególnej potrzeby wchodzenia w klimat zagadnień i nie czują fajerwerków na cześć nowego, archeologicznego znaleziska którego pochodzenie stanowi inspirującą łamigłówkę!
Źródło grafiki: lubimyczttac.pl
Elizabeth Warren

Komentarze
Prześlij komentarz