Nie będę ukrywała, że do tej książki przyciągnęła mnie przede wszystkim okładka - Klimatyczna, mroczna, trochę niepokojąca jeśliby
przyjrzeć się jej trochę dłużej... Jednakże co do treści, to niestety, ale na
tym polu poczułam się nieco rozczarowana, a przyznam szczerze, liczyłam na
sporo.
Opis wydawcy mówi o tym, że to błyskotliwy horror stanowiący
połączenie klimatu niesamowitości, z okultystyczną tajemnicą przeszłości - I to
również było kuszące!
Tytuł - "HEX"
Autor - Thomas Olde Heuvelt
Tłumaczenie - Piotr Kuś
Wydawnictwo - Albatros
Gatunek - Horror
Data wydania - 26.04.2016
Ilość stron - 448
ISBN - 9788367426220
Coś więcej o książce...
Historia opowiada o mieszkańcach niewielkiego
miasteczka, w którym ktokolwiek się urodzi, będzie musiał zostać w nim aż do
śmierci; Mieszkańcach nawiedzanych przez wiedźmę, kobietę żyjącą w XVIII wieku,
której oczy i usta są zaszyte. Katherine błąka się ulicami miasta, złowróżbnie
pobrzękując pętającymi ją łańcuchami... Pojawia się w domach zupełnie
niespodziewanie, staje przy dziecięcych łóżeczkach albo w kącie rodzinnych
pokoi i czuwa w milczeniu. Wszyscy wiedzą, że jeśli kiedykolwiek otworzy oczy,
konsekwencje będą przerażające!
HEX to specjalna organizacja, której celem jest być o
krok przed upiorną Kate. A to po to, aby móc zrobić wszystko co trzeba żeby
nikt z przyjezdnych nie poznał koszmarnej klątwy ciążącej na Black Spring. Do
ich zadań należy również pilnowanie zasad panujących w społeczności i
wymierzanie surowych kar tym, którzy ośmielili się te zasady złamać. Niektórzy
są już bardzo znudzeni i sfrustrowani ciągłymi nakazami i zakazami jakie wiążą
się z uporczywą czarownicą... Grupa młodych chłopców chce przestać żyć w cieniu
tej postaci, chce przestać czuć się tak jakby funkcjonowali w średniowieczu i
wreszcie odetchnąć wolnością nowożytnych czasów. Ale ten bunt może obrócić się
przeciwko nim, pogrążając miasteczko w otchłani diabolicznych praktyk...

Problematyką tej książki jest mała społeczność, której
zabobonność z jaką wiąże się przede wszystkim strach będący motoryką wszystkich
jej działań, znacząco utrudnia do niej dostęp. Stare przesądy i mroczna
przeszłość wyznaczają drogę funkcjonowania Black Spring, które w odbiorze kogoś
z zewnątrz mogłoby zostać odebrane jako przejaw pewnego rodzaju zacofania i
infantylności; Mimo że na pierwszy rzut oka miejscowi usilnie starają się
zachowywać pozory względnej normalności. Opowieść prowadzona jest trzecio
osobową narracją, stylem całkiem prostym i swobodnym w rozumieniu, jak na
młodzieżówkę przystało. Rozdziały nie są nadto obszerne, a tempo akcji
stanowiło dla mnie pewną sinusoidę; Raz toczyła się w ślimaczym tempie, a raz
płynęła niezwykle wartko, chociaż nie do tego stopnia by wręcz
"Połykać" kolejne strony. Fabuła wykreowana całkiem pomysłowo, mimo
że momentami wydarzenia były przewidujące. Co do bohaterów, to ogólnie rzecz
biorąc, nie są ujmą dla całości, ale i tak mam wrażenie że czegoś w tej kwestii
zabrakło. Niektóre postaci są płytkie i niedopowiedziane, podobnie jak ich
emocje i przyczyny postępków, które czasem były dla mnie trochę żenujące; Na
przykład wątek w którym bohater zarzuca ścierkę na głowę wiedźmy, po to by ta
bardziej przypominała element wystroju pomieszczenia i żeby można
było dzięki temu łatwiej oswoić się z jej obecnością. Albo scena w więzieniu,
gdzie z ręki wydawałoby się kruchej i delikatnej ginie jeden z
osadzonych... A zakończenie? Zaskakujące, stanowiące najlepszą, według
mnie, część książki!
Podsumowanie
Pomysł na historię był dobry, ale myślę że wiele jej
wątków nie osiągnęło pełnego poziomu swojego potencjału, przez co całość w
ogólnym rozrachunku nie była szczególnie zachwycająca. Chwilami nudziłam się
przy treści i nierzadko też przy niej irytowałam. "HEX" ma swoje plusy i minusy i jeśli nie jest
się zbyt wymagającym czytelnikiem, a ma się ochotę na odrobinę rozrywki z
lekturą, to może przypaść do gustu. To typowa młodzieżówka do polecenia właśnie
tej grupie odbiorców. Psst! Najlepiej czytać po zmroku ;)
Źródło grafiki: lubimyczytac.pl, zdjęcia prywatne
Elizabeth Warren
Komentarze
Prześlij komentarz