Przejdź do głównej zawartości

"Oni" Olga Haber

Po tę książkę sięgnęłam głównie ze względu na intrygującą okładkę. 
I nie wiąże się z tym żadna ciekawa anegdotka; Choć może dodam tylko, że do zakupu zmotywował mnie fakt, że ta książka jest obecnie ciężko dostępna, a jeśli już to w audiobooku, za którym nie przepadam, albo w naprawdę zatrważających cenach. Swój egzemplarz upolowałam na Vinted za całe 10 zł! Tak więc biorąc pod uwagę okoliczności, to była okazja której nie mogłam przegapić :



Tytuł - "Oni" 
Autor - Olga Haber
Wydawnictwo - Videograf
Data wydania - 01.10.2014
Ilość stron - 224
Gatunek - Horror
ISBN - 9788378353416


 "Oni" to opowieść o trzydziestokilkuletniej dziennikarce, która pragnąc uporać się z traumatycznymi doświadczeniami, zaszywa się w niewielkim, drewnianym domku nad jeziorem. Po jakimś czasie znajduje nie tylko wytchnienie, ale i nową miłość. Wszystko wydaje się być na swoim miejscu, jednakże pewnego dnia spokój zostaje zmącony przez dziwną burzę, której towarzyszą zielone błyskawice. W otoczeniu Natalii zaczynają dziać się niepokojące rzeczy! Ludzie stają się wobec siebie agresywni i zawistni, w okolicy dochodzi do kilku zaginięć, a do tego bohaterka zaczyna doświadczać przerażających koszmarów i nieodpartego, drażniącego uczucia bycia obserwowaną. Mając serdecznie dość tej nerwowej atmosfery i będąc przytłoczoną niewiarygodnymi zmianami jakie zaszły w tym na ogół leniwym miasteczku, postanawia wyjechać. Niestety ktoś ma wobec niej inne plany i nie pozwoli jej uciec...

Coś więcej o książce... 

    Przyznam szczerze, że zapowiadało się całkiem nieźle. Klimat powieści wydawał się być gęsty i złowróżbny. Mała, spokojna mieścina nagle zamieniająca się w makabryczny teatr, w którym aktorzy toczeni zagadkowym, pojawiającym się nagle obłędem, wyrzucają z siebie plugawe obelgi a ich dłonie przeobrażają się nierzadko w krwawe narzędzie stanowiące dla innych poważne niebezpieczeństwo. Co ma ze sobą wspólnego z pozoru zwyczajne, a jednak niezwykłe zjawisko atmosferyczne, czarny kot, enigmatyczny wypalony krąg gdzieś na leśnej polanie i cmentarz, na którym pochowano ofiary niegdyś siejącej spustoszenie cholery? Dla mnie stanowiło to intrygujące połączenie i byłam ciekawa co też udało się z tego stworzyć. Niestety to co otrzymałam było dla mnie kompletnie denne... 

Przemoc, manipulacja i zazdrość mieszają się ze wspomnieniami dobrych chwil i pragnieniem zbudowania w teraźniejszości czegoś co na nowo sprowadzi szczęście w nasze życie. Emocje są tutaj ważne. Ważne są również rozterki i refleksje, z którymi boryka się Natalia, ponieważ czyni ją to "Żywą" i taką w pewnym sensie zwyczajną. Nie mniej jednak jej zachowanie nierzadko bywało egoistyczne i niedojrzałe, a wręcz infantylne, co lekko mnie drażniło bo miałam wrażenie, że ta postać jest trochę płytka; Choć pobudki owego zachowania w niewielkiej części mogą być w zasadzie zrozumiałe. Jednakże główny wątek jaki stanowią ci enigmatyczni "Oni" to dla mnie porażka i choć nie potrafię właściwie wyjaśnić dlaczego w ten sposób to odbieram, to pokuszę się tutaj o hipotezę, iż dzieje się tak dzięki niedopasowaniu nadnaturalnych postaci jakie autorka powołała do życia w swojej powieści, nadając im miano niepożądanych, choć pojawiających się co kilka lat sprawców zamieszania, z tym czego sam Czytelnik się spodziewa i po opisie, i po okładce, która jest dla mnie błędnie sugestywna, mimo że ma jakiś związek z fabułą. Co prawda powinno to stanowić element zaskoczenie, odbierany jako coś pozytywnego, jednakże mi to totalnie do siebie nie pasowało. Wydarzenia przedstawione w książce są dość realistycznie opisane, podobnie jak lokalizacje w których toczy się akcja, co do której w zasadzie nie mam większych zastrzeżeń, ponieważ przebiegała dość sprawnie i nie dawała poczucia znużenia. Nie mogę się również nadto przyczepić do bohaterów bo oni też nie byli zatrważająco tragicznie napisani. Fakt faktem nie rozbudowani na tyle, by można było poczuć względem nich coś głębszego, jednak myślę że jak na ten poziom całej historii, to było wystarczające. Docierając do zakończenia możemy odnieść wrażenie przewidywalności bo w pewnym momencie jesteśmy w stanie wyrokować jakie pojawią się konsekwencje poczynań. Na szczęście ta książka była poznaczona dość sporymi absurdami, zatem niekoniecznie nasze typowania mogły okazać się słuszne, co jest pozytywną stroną dzieła pani Haber. 

Podsumowanie 

    Uważam, że to nie była jakoś bardzo zła historia. Była dziwaczna, powodująca małe zgrzyty w odbiorze w związku z oczekiwaniami, a tym co rzeczywiście dostaliśmy, ale po zastanowieniu się może właśnie ten kontrast stanowi jej swego rodzaju nietuzinkowość. Niestety mnie to nie kupiło, czego trochę żałuję... Co do "polecajki", to zdecydowanie jest to powieść dla nastoletnich Czytelników, którzy nie oczekują że znajdą tutaj pełną napięcia i dreszczyku powieść grozy, albo coś co zawiera w sobie głębszy sens lub posiada wartościowy morał, a raczej jedynie coś co pozwoli im zabić czas. 

Źródło grafiki: docer.pl
Elizabeth Warren

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Zjawa" Graham Masteron

"Zjawa" to historia rozpoczynająca się od tragicznego i smutnego wypadku, mającego miejsce zimową porą, w którym ginie mała dziewczynka. Rodzinna tragedia odbija się głębokim piętnem w duszach wszystkich członków, czasem mieszając w ich umysłach, a czasem kreując postaci, które powołane do życia w utrapieniu i tęsknocie uparcie nam towarzyszą, co nie zawsze jest czymś dobrym...  Tytuł - "Zjawa" Autor - Graham Masterton Wydawnictwo - Albatros Tłumaczenie - Andrzej Szulc Data wydania - 01.01.1995 / 11.09.2024 Ilość stron - 480 Gatunek - Horror ISBN - 9788383612812 "(...)   w świecie czystej wyobraźni, której wytwory przybierają czasem śmiertelnie realne kształty..." Coś więcej o książce...       Opowieść Elizabeth i Laury od samego początku niesie ze sobą spory ładunek emocjonalny. Samo dorastanie to feeria barw rozterek i konfliktów, wewnętrznych przeżyć i pokrętnych doświadczeń, dla których tłem ciągle jest śmierć, a wkrada się tam nierzadko również ...

Tea book tag Cz. II

Może kolejna herbata? Proponuję do tego ciastka i jeszcze kilka książek :)  6. Yerba mate - Czyli ta, przy której trzeba przebrnąć przez pierwsze rozdziały, aby akcja się rozwinęła Dla mnie była to książka, którą napisał Allen Eskens, pt. "Skradzione życie". Detektyw Max Rupert próbuje rozwikłać zagadkę śmierci mężczyzny, który wiele lat temu zainscenizował swoją śmierć. Tym razem zginął naprawdę w wypadku samochodowym. Widząc dla siebie szanse na poprawę reputacji, angażuje się w sprawę chcąc złożyć układankę w całość. Badając sprawę, wplątuje się w niebezpieczne sytuacje kiedy  na jego drodze staje bezwzględny morderca, który już od dłuższego czasu poszukuje zmarłego Jamesa Putnama. W toku sprawy okazuje się, że jedyną osobą którą może mu pomóc odkryć tajemnicę jest jego starszy brat... Początkowo książka wydawała mi się nuda i nie mogłam się zaangażować w tę historię. Dopiero rozdział po rozdziale udało mi się wkręcić i ta przygoda była naprawdę fascynująca. Kilka zwrotów ...

"Jesteś moim słońcem" K.K. Rowet

Na wstępie muszę zaznaczyć, że nie czytam romansów. To nie jest gatunek, w którym się odnajduję. Jednakże kiedy trafiłam na tę książkę, stwierdziłam że spróbuję. Co trochę dla mnie nietypowe - Nie przyciągnęła mnie okładka ani blurb, a imię jednego z głównych bohaterów które wpadło mi w oko kiedy przesuwałam wzrok po opisie. Castiel - To anielskie imię, które w jakiś sposób jest mi bliskie (Myślę, że fani serialu "Supernatural. Nie z tego świata" będą wiedzieli o czym mówię). Tak więc dałam się namówić Castielowi na tę historię i cóż... Więcej go nie posłucham. Tytuł - "Jesteś moim słońcem" Autor - K.K. Rowet Wydawnictwo - Novae Res Gatunek - Romans, Literatura młodzieżowa, Fantasy Data wydania - 14.12.2024 Ilość stron - 666 ISBN - 9788383733937 To historia nastolatki imieniem Angel. Dziewczyna w bardzo młodym wieku doświadcza głębokiej traumy po śmierci ojca. Mimo, że bardzo się stara wrócić do normalnego życia i beztroskiej wersji siebie sprzed wypadku, to n...