Tytuł - "Magonia"
Autor - Maria Dahvana Headley
Wydawnictwo - Galeria Książki
Tłumaczenie - Dorota Dziewońska
Cykl - Magonia (Tom I)
Data wydania - 03.02.2016
Ilość stron - 320
Gatunek - Fantastyka młodzieżowa
ISBN - 978834297694
Nie będę ukrywać, zainteresowałam się tą książką tylko ze względu na ładną okładkę. I o ile bardzo często owa okładka odzwierciedlała pewien urok historii, o tyle w tym przypadku ciekawa szata graficzna książki nie idzie w parze z interesującą opowieścią…
Coś więcej o książce...
Akcja powieści toczy się w dwóch miejscach, na Ziemi oraz w tytułowej Magonii.
Magonia to kraina, w której istnieją statki pływające gdzieś ponad chmurami, na
swoim pokładzie niosące ludzi którzy potrafią zmieniać się w ptaki, a których
moc i poczynania znacząco wpływają na „Tych na dole”, czyli na mieszkańców Ziemi.
Pewnego dnia do Magonii przybywa młoda dziewczyna imieniem Aza. Aza jest Ziemianką, która cierpi na poważną chorobę płuc, lecz mimo tego stara się wieść
normalne życie nastolatki. Kiedy jednak w wyniku pewnego wydarzenia trafia do
magicznego miejsca, jej świat staje do góry nogami. Dziewczyna odkrywa prawdę o
swoim pochodzeniu, dowiaduje się istotnych faktów na temat tego kim była, a
właściwie kim jest. Wobec tego staje przed wieloma wyborami, trapią ją trudy
decyzji które musi podjąć, a oczywistość nieuniknionych poświęceń jakie musi
wziąć na swoje barki przerasta ją, przytłacza i rodzi w niej bunt który staje
się powodem niemałych problemów. Aza musi ocalić wiele istnień, z czym wiąże
się także znacząca odpowiedzialność, co stanowi dla niej małą szpilkę strachu
kłującą w serce. Czy to będzie dla niej zbyt wiele? Którą drogę wybierze i
czy podda się przeznaczeniu? Na te pytania odpowie cała treść dzieła pani
Marii…
To
zaledwie 320 stron, jednakże pokonanie ich nie było takie proste; Przynajmniej dla mnie. Generalnie pomysł na fabułę był całkiem frapujący, ale niestety
ów pomysł, moim zdaniem, nie został dostatecznie rozwinięty. To
co jest ewidentnym minusem to właśnie jak gdyby, okrojenie pomysłu. Całość
zawiera zdecydowanie za mało akcji, przez co strasznie się wynudziłam i czytało
się to nieco opornie. Kolejnym minusem jest uboga kreacja bohaterów i świata
przedstawionego. Tak naprawdę nie dowiadujemy się niczego ponad podstawę, przez
co chwilami ciężko wyobrazić sobie daną postać, czy miejsce. Ale co by nie
było, są też plusy! Jednym z nich są emocje, a raczej ich opis który jest dość
bogaty w porównaniu z tym o czym wcześniej wspomniałam. Drugi, to problem jaki
jest poruszony na kartach powieści, a mianowicie zjawisko nerwicy natręctw. Co
prawda to jedynie namiastka tego jak rzeczywiście wygląda ta przypadłość, mimo
tego jesteśmy w stanie stworzyć sobie choćby niewielki zarys tego, na czym ona
polega. Plusem są też zawarte w książce bardzo fajne opisy uczuć, flory i sytuacji, co stanowi swoiste
urozmaicenie całej książki. Jeśli chodzi o konstrukcję, to historia jest
przedstawiona z dwóch perspektyw – Głównej bohaterki i jej przyjaciela. Jest
napisana całkiem przystępnym językiem, przez co cała treść jest sama w sobie
lekka w czytaniu. Do tego rozdziały nie są długie, więc tym bardziej szybciej
się czyta.
Podsumowanie
Mimo, że mam prawie 30 lat
to lubuję się w czytaniu literatury młodzieżowej, z założenia lekkich
„Czytadłach” których zadaniem nie jest jakieś umoralnianie, co do których nie
stawia się wysokich wymagań, które nie mają na celu szczególnie uczyć, a raczej mają
stanowić formę rozrywki. I właśnie w tej kategorii postrzegam tę książkę –
Sposób na relaks, na oderwanie się od rzeczywistości. Jeśli ktoś ma podobne
podejście, to myślę że spokojnie może sięgnąć po historię o podniebnych
handlowcach. Jednakże uważam, że znacznie bardziej spodoba się ona młodszym
czytelnikom, tak mniej więcej w przedziale 13-15 lat ponieważ możliwe jest, że
dzięki niektórym przesłaniom wyciągną z całości dla siebie znacznie więcej.
Źródło grafiki: lubimyczytac.pl oraz prywatne
Elizabeth Warren
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz