"Murder Park. Park morderców" Jonas Winner



Tytuł - "Murder Park. Park morderców"
Autor - Jonas Winner
Wydawnictwo - Initium
Tłumaczenie - Agnieszka Hofmann
Data wydania - 30.11.2017
Ilość stron - 432
Gatunek - Kryminał, sensacja, thriller
ISBN - 9788362577620


"Zodiac Island − Samotna wyspa u wybrzeży USA, smagana wiatrem i falami wzburzonego morza. A na niej park rozrywki: Dwanaście tematycznych sektorów poświęconych znakom zodiaku, cukrowa wata, rozbawione rodziny, diabelski młyn, kolejka górska, strzelnice. I maniakalny morderca, który szczególnie upodobał sobie młode kobiety... Mija dwadzieścia lat. Park zamknięty po serii brutalnych morderstw ma zostać ponownie otwarty. Wesołe miasteczko ze znakami zodiaku zmienia się w upiorny skansen słynnych zabójców i zbrodni, które wstrząsnęły światem. Manager parku zaprasza na długi weekend starannie wyselekcjonowaną grupę ludzi mediów i tych, którzy pamiętają to miejsce sprzed dwóch dekad. Dwunastka wybrańców przybywa na wyspę, na której straszą jeszcze zardzewiałe karuzele. Ostatni prom odpływa. Nadciąga sztorm. Urywa się łączność. Zaczynają się dziać dziwne rzeczy. A do tego te upiorne pogłoski, że prawdziwy morderca nie został skazany, że wciąż jest na wolności…"  *

Coś więcej o książce...

    Ta powieść to thriller w najczystszej postaci! Zaczynając od samego pomysłu na fabułę - Moim zdaniem coś rewelacyjnego, chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że upiorne parki rozrywki nie są wcale czymś odkrywczym. Jednakże charakter całego przedsięwzięcia, niesamowity klimat historii, niezwykłość detali w opisie miejsc i charakterność postaci, sprawiają że powieść staje się naprawdę ciekawa. "Park morderców" to historia bez gwałtownego początku. Zaczyna się ona w pewnym sensie dość łagodnie i spokojnie, jednakże akcja szybko zaczyna nabierać wyrazistego tempa, któremu towarzyszy sporo mniejszych lub większych zwrotów akcji, będących fajnym motywatorem do dalszego czytania. Coraz bardziej zagłębiając się w treść, skonstruowaną w sposób prosty, ale rzeczowy, możemy doświadczyć naprawdę szerokiej gamy emocji; Od niepokoju skutkującego "gęsią skórką", przez chwilę radości, zwątpienia i współczucia, aż do irytacji która niespodziewanie przeradza się w złość - Co moim zdaniem jest sporym plusem tej książki. Podczas lektury zaczęły się u mnie pojawiać pewne założenia odnośnie dalszego rozwoju wydarzeń i bohaterów, co sprawiło że zaczęłam się obawiać rozczarowania przewidywalnością. Na całe szczęście żadne z nich nie okazało się być poprawne, zatem kiedy już dotarłam do końca czułam się usatysfakcjonowana. A propo końca... Wow. Sądziłam, że mam bogatą wyobraźnię ale to co zrobił autor, w ogóle nawet nie przeszło mi przez myśl. Początkowo byłam oburzona i zastanawiałam się "Jak?!" i "Dlaczego?!", ale koniec końców było to dobre uczucie bo między innymi dzięki niemu ta powieść tak dobrze zapadła mi w pamięć. Faktem jest również to, że sposób w jaki został rozegrany finał, skłonił mnie do znaczącej refleksji, do zadania sobie istotnego pytania, mianowicie gdzie leży granica bólu i ludzkiej przyzwoitości? Zaczęłam się też zastanawiać nad tym czy na pewno wszystkie taktyki psychologiczne są moralne i faktycznie pomagają ludziom uporać się z tragedią ich życia...


Podsumowanie

Przez wzgląd na pojawiające się drastyczne wątki i budowę historii w aspekcie psychologicznym, która przez młodszych czytelników może być niezrozumiała, poleciłabym ją nieco starszym czytelnikom.

Źródło grafiki: lubimyczytac.pl oraz prywatne
* Opis pochodzi od wydawcy
Elizabeth Warren

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz