Tytuł - "Cienie Barcelony"
Autor - Marc Pastor
Wydawnictwo - Czarna Owca
Tłumaczenie - Karolina Jaszecka
Data wydania - 26.08.2015
Gatunek - Kryminał, thriller, sensacja
ISBN - 9788375549942
„Nie każdy może
dotrzeć do końca i zamknąć oczy ze świadomością, że pozostawia po sobie głęboki
ślad w sercach tych, których kocha. Życie to walka, nieustępliwość, kroczenie z
wysoko uniesioną głową.”
Coś więcej o książce...
"Cienie
Barcelony" to historia, od której ciężko było mi się oderwać! To powieść
kryminalna, której akcja rozgrywa się w tytułowym mieście. Głównym bohaterem
jest inspektor Moses Carva, mężczyzna borykający się z problemami rodzinnymi i
pociągiem do alkoholu. W mieście dochodzi do zaginięć dzieci prostytutek. Z
powodu obaw nie składają one jednak zawiadomienia na policji. Pogłoski o tych
wydarzeniach docierają w końcu do pana inspektora, który podejmuje się zbadania
i wyjaśnienia sprawy. Coraz bardziej zagłębiając się w śledztwo, Carva trafia
do szemranych barów, domów uciech cielesnych, podejrzanych mieszkań i
fałszywych gabinetów lekarskich. Mimo kilku niewłaściwych poszlak, kłamstwa
przewijającego się niczym wstęga, udaje mu się popchnąć śledztwo znacząco
do przodu. Sprawa zaczyna być momentami absurdalna, dochodzenie nabiera
tempa i przyjmuje większe rozmiary, dzięki czemu akcja staje bardziej
wartka. Fabuła została oparta na prawdziwych wydarzeniach, które miały
miejsce na początku XX w. właśnie w Barcelonie. Niechlubną bohaterką była
Enriqueta Marti, zwana „Wampirzycą z ulicy Ponent”. Książka ta porusza
kontrowersyjny temat jakim jest pedofilia. Pozwala na wyobrażenie sobie skali
tego zjawiska, jak również tego w jaki sposób jest ono
tuszowane. Przypomina też o ciągle obecnym problemie ludzkości jakim
jest potrzeba podjęcia próby osiągnięcia nieśmiertelności. Co jest istotne,
historia ta budzi w nas emocje, chwilami skłania do refleksji. Całość rozbudza
wyobraźnię, tworzy listę pytań z czego niektóre są tymczasowo bez odpowiedzi lub bez niej pozostają aż do końca…
Książka nie została napisana trudnym
językiem, choć nie rzadko pojawia się w niej niezrozumiałe słownictwo. Naczelnym
opowiadaczem jest śmierć, której postać przewija się na kartach również
niebezpośrednio; Choć generalnie narracja jest pierwszoosobowa, prowadzona przez głównego
bohatera. Kolejnym plusem na jaki zasługują „Cienie Barcelony” to liczba
postaci. Z racji tego, że nie jest ich zbyt wiele to nie mamy poczucia
zagubienia, od początku do końca wiemy kim są i jaką rolę odgrywają w całej
historii. Na kartach pojawia się również kilka dłuższych opisów, ale nie są one
przesadnie rozwleczone, są potrzebne i dobrze się wpasowując, współgrają z
resztą.
Podsumowanie
Podsumowując, ta książka mnie
porwała na swój specyficzny sposób! Sądzę, że jest to pozycja warta
przeczytania. Jednak w związku z tym, że treść zawiera wulgaryzmy i wątki
erotyczne, nie jest ona przeznaczona dla zbyt młodych czytelników. Powieść nie
wymaga nadwyrężania szarych komórek, więc poleciłabym ją niewymagającym nader
odbiorcom, którzy chcą przeczytać coś z tajemnicą i nieszczęściem, między
które wkrada się czasem czarny humor, a chwilami wieje grozą. Uważam, że
nie będziecie zawiedzeni historią, która ma zaskakujące zakończenie!
Źródło pierwszej grafiki: empik.com oraz prywatne
Elizabeth Warren
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz